Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wednesday, 14 September 2016

Szczoteczka soniczna BEAUTYline z Biedronki- czy polecam? Moja codzienna pielęgnacja twarzy #1

Przyznam szczerze, że nie do końca rozumiałam na czym polega fenomen szczoteczek sonicznych do twarzy, dopóki nie wypróbowałam swojej na własnej skórze. Zanim ją kupiłam, do mycia i masażu twarzy używałam małej okrągłej silikonowej szczoteczki z drobnymi wypustkami (do nabycia m.in. w Rossmannie w cenie 6,99 zł, tutaj), którą sobie chwaliłam.

Stos szczoteczek sonicznych mijałam wielokrotnie w Biedronce i choć cena- bodajże 32,99 zł- była zachęcająca, potrzebowałam impulsu do zakupu, do czego ostatecznie zachęciła mnie LadyChwila. I nie żałuję! Jeśli zatem jesteście ciekawe mojej opinii, zapraszam na recenzję. 

Ten post jest jednocześnie zapowiedzią kilku kolejnych wpisów o mojej codziennej pielęgnacji twarzy.
Przeczytaj także z tej serii:

Jeszcze do niedawna uważałam, że żeby mieć szczoteczkę soniczną w swojej kosmetyczne, trzeba wydać kilkaset złotych. W głowie miałam wyłącznie obraz najdroższych wersji szczoteczek sonicznych Foreo Luna. Nie wierzyłam, że szczoteczka, która jest kilkanaście razy tańsza potrafiłaby sprostać oczekiwaniom mojej skóry.

Zapewnienia producenta

"Szczoteczka soniczna do pielęgnacji skóry twarzy zapewnia przyjemny masaż i dogłębne oczyszczanie porów. Skutecznie i łagodnie usuwa martwy naskórek. Specjalne, szerzej rozstawione wypustki pozwalają oczyścić skrzydełka nosa. Wykonana z najwyższej jakości materiałów, dzięki czemu nie wymaga wymiany elementów czyszczących. Urządzenie ma dwie fazy działania- szybką do intensywnego oczyszczania oraz wolną do masażu twarzy. Skóra staje się jędrniejsza i bardziej promienna dzięki szybszej absorpcji kosmetyków."


Moja wieczorna pielęgnacja twarzy

Szczoteczkę kupiłam na przełomie lipca/sierpnia. Używam jej każdego wieczora. Na twarz zwilżoną wodą nakładam dużą kroplę żelu myjącego i rozpoczynam masaż kolistymi ruchami za pomocą szczoteczki.
Korzystam z obu prędkości działania szczoteczki sonicznej. W moim przypadku mniejsza prędkość doskonale się sprawdza, kiedy bardziej zależy mi na wymasowaniu twarzy przed nałożeniem kremu czy maseczki, większa zaś, gdy chcę dogłębnie ją oczyścić. Staram się na każdą partię twarzy poświęcić od kilkunastu do kilkudziesięciu sekund, stąd też cały zabieg trwa około 3-4 minuty. Są to jednak baaardzo przyjemne minuty ;). Po masażu twarz jest zaróżowiona, dlatego niewiele później aplikuję kremy, które szybciej i lepiej się wchłaniają.


Efekty po 6-ciu tygodniach używania szczoteczki sonicznej

W zeszłym roku rozpoczęłam "przygodę" z mechanicznym oczyszczaniem twarzy u kosmetyczki. Najbardziej lubiłam efekt kilka dni po zabiegu, kiedy moja cera zdążyła się już uspokoić, a po ciemnych wągrach nie było śladu. Wspominam o tym nie bez powodu- po ponad 6 tygodniach regularnego używania szczoteczki sonicznej, mogę śmiało stwierdzić, że uczucie gładkości skóry oraz mniejszej widoczności wągrów jest porównywalne do efektu osiągniętego dzięki oczyszczaniu twarzy przez profesjonalistkę, a zdecydowanie tańsze!
Moja cera nie jest jednak nieskazitelna. Raz na jakiś czas pojawiają się na niej niespodzianki. Bolesne krostki, które znajdują się jeszcze pod skórą, a są już wyczuwalne pod palcem, staram się masować intensywniej szczoteczką, ponieważ zauważyłam, że część z nich dzięki temu albo wchłania się z powrotem, albo jest zdecydowanie mniejsza, niż się to wcześniej zapowiadało. Zauważyłam również, że drobne krosteczki znajdujące się pod skórą, przypominające piasek, również zaczęły powoli znikać. Suche skórki na twarzy odeszły w niepamięć, a twarz z dnia na dzień jest przyjemniejsza w dotyku.

Szczoteczka wykonana jest z silikonu, który jest higieniczny i łatwy w utrzymaniu. Przed i po każdym użyciu szczoteczki przelewam ją gorącą wodą, pozbywając się tym samym ewentualnych zanieczyszczeń i bakterii. Szczoteczka soniczna jest lekka i dobrze wyprofilowana, dzięki czemu dotarcie do skrzydełek nosa, zgodnie z obietnicą producenta, faktycznie nie jest trudne. 

Czy i komu polecam tę szczoteczkę soniczną?
  

Nie jestem w stanie porównać tej szczoteczki sonicznej do jej pierwowzoru- Foreo Luna. 
Biedronkowa wersja szczoteczki sonicznej jednak na tyle przypadła mi do gustu, że zakupiłam sobie jeszcze jeden egzemplarz- tak na wszelki wypadek ;). Jeśli zatem macie możliwość nabycia takiej szczoteczki, zachęcam do jej zakupu. Obecnie nie wyobrażam sobie bez niej wieczornej pielęgnacji twarzy. 
Dwie prędkości działania pozwalają na dostosowanie parametrów szczoteczki do indywidualnych potrzeb skóry, stąd też myślę, że sprawdzi się również w przypadku cery wrażliwej. Nie polecam jej jednak osobom borykającym się z ropnym trądzikiem- oczyszczanie twarzy przy pomocy takiej szczoteczki mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku.

Dajcie znać, czy również kupiłyście szczoteczkę soniczną w Biedronce. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami na jej temat. 




14 comments:

  1. nigdy nie używałam żadnej szczoteczki do twarzy - muszę przyznać, że ta wygląda bardzo urokliwie - jednak również jestem ciekawa czy ktoś może ją porównać z oryginałem ... :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety nigdy nie miałam w rękach oryginału a też jestem ciekawa, czym się różnią. W końcu jest różnica w wydaniu 35 zł a 600-800 zł ;).

      Delete
  2. Nigdy nie słyszałam o takiej szczoteczce. Bardzo by mi się przydała, jednak poczekam do późniejszego wieku, bo chyba nie mam ochoty sprawdzać, czy obecność okresu dorastania nie zmieni gładkiej cery w duży trądzik :P
    Mam to szczęście, że na razie przechodzę przez niego bez większych skaz, nie mam bardzo wysypanej skóry, jednak pozbycie się tych małych niedociągnięć w przyszłości wydaje się ciekawa perspektywa. :)
    Szczególnie, że z tego co piszesz - jest to przyjemne.
    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli nie przechodzisz "boleśnie" okresu dojrzewania, nie ma potrzeby narażać swojej cery na ewentualne niedoskonałości, dlatego użycie takiej szczoteczki bym Ci odradzała. Jestem pewna, że tak młoda cera nie potrzebuje jeszcze tego typu gadżetów do twarzy ;).

      Delete
  3. Nigdy nie słyszałam o takiej szczoteczce. Bardzo by mi się przydała, jednak poczekam do późniejszego wieku, bo chyba nie mam ochoty sprawdzać, czy obecność okresu dorastania nie zmieni gładkiej cery w duży trądzik :P
    Mam to szczęście, że na razie przechodzę przez niego bez większych skaz, nie mam bardzo wysypanej skóry, jednak pozbycie się tych małych niedociągnięć w przyszłości wydaje się ciekawa perspektywa. :)
    Szczególnie, że z tego co piszesz - jest to przyjemne.
    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  4. Zaciekawiłaś mnie, właściwie nigdy nie używalam takiej szczotki, a dojrzewam więc mogła by mi się przydać, chyba przejdę się do biedronki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zalecałabym jednak ostrożność jeśli dojrzewasz. Masz ładną cerę, więc lepiej nie przedobrzyć, żeby korzystanie z takiej szczoteczki nie przyniosło odwrotnych rezultatów ;).

      Delete
  5. Używam szczoteczki sonicznej, jednak nie tej z Biedronki, ale kupionej na Aliexpress (moją opinię można poczytać na blogu). Także nie mam porównania z oryginałami, ale ze swojej jestem zadowolona. Wydaje mi się,że te biedronkowe są nieco mniejsze, a na pewno łatwiej ich używać w okolicy nosa (o czym zresztą piszesz). Super wynalazek! :)

    ReplyDelete
  6. Słyszałam już wcześniej o tych szczoteczkach, ale nie do końca wierzyłam w ich działanie. Zdecydowanie mnie zachecilas, jeśli bedą w Biedrze, to wypróbuję :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zachęcam, aczkolwiek obawiam się, że może już ich nie być. Szczoteczki pojawiły się w Biedronce końcem lipca, także małe szanse żeby tam jeszcze były ;(.

      Delete
  7. Szczoteczka wygląda bardzo ładnie, aż chce się ją wypróbować :)Jestem bardzo ciekawa jak sprawdziłaby się w moim przypadku. Jeśli będę miała okazję, to na pewno się na nią skuszę :)

    ReplyDelete
  8. Dużo ostatnio można w sieci przeczytać o tej szczoteczce :) Po powrocie do Polski, o ile wciąż będzie dostępna, sama pewnie się na nią skuszę :)

    ReplyDelete
  9. Nigdy nie miałam sonicznej szczoteczki, ale cena faktycznie jest zachęcająca.

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)