Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Thursday, 1 August 2013

Kosmetyczni ulubieńcy lipca

Lipiec przeleciał tak błyskawicznie, że wybór ulubionych kosmetyków był dla mnie wyzwaniem, głównie dlatego, że ograniczyłam je do minimum ze względu na wakacje.
Nie obyło się jednak bez pozytywnych zaskoczeń i odkryć, stąd mój wybór poniższych kosmetyków :) Znajdzie się też coś 45+ !!!



1. Mleczna baza pod lakier Nail Tek Foundation I towarzyszy mi już kilka dobrych miesięcy, ale dopiero teraz tak naprawdę odkryłam jej zalety (kiedy zmieniam lakier średnio co 3-4 dni). Zdecydowanie jest to najlepsza baza jaką kiedykolwiek miałam. Przede wszystkim dlatego, że pierwsza dłoń wysycha zanim pomaluję drugą, dzięki temu praktycznie nie mam wrażenia, że mam na paznokciach lakier. Drugi powód, dla którego ukochałam tę bazę to fakt, że nie dopuszcza do odbarwienia płytki przez kolor. Mimo tego, że ostatnio nie używam topu, kolor utrzymuje się bez odprysków przez dobre 4 dni. W tę bazę warto zainwestować!



2. Od lakieru w kolorze neonowej zieleni wiele się nie spodziewałam lecz dzięki niemu nie mogę przejść obojętnie obok innych tego typu lakierów. Dwie warstwy dają optymalne krycie, długo się utrzymuje na paznokciu a w dodatku daje ten sam kolor, który możecie podziwiać w buteleczce. Świetnie się sprawdza w zestawieniu z jasnym nieneonowym kolorem. Powyżej zdjęcia paznokci, które niebawem będziecie mogły podziwiać w pełnej krasie w osobnym poście.



3. Micelarnego żelu do mycia i demakijażu BeBeauty nikomu przedstawiać nie muszę. Wszystkie znamy go z Biedronki i choć używam mydełka Aleppo, coraz częściej skłaniam się do całkowitego przerzucenia się na ten żel. Całkiem nieźle pozbywa się zanieczyszczeń z twarzy i nie powoduje wysuszenia skóry. Nie znam się na składach, ale słyszałam, że jest dobry i przede wszystkim lepszy od drogeryjnych droższych odpowiedników. Zdecydowanie wolę zabierać żel BeBeauty w podróż niż mydełko wraz z mydelniczką. Przyznam, że to pierwszy micel, który tak bezproblemowo zachowuje się na mojej skórze.


4. Tonik Lirene to must have w mojej kosmetyczce od dłuższego czasu, choć z tym poznałam się zupełnie niedawno. Idealnie sprawdza się latem, kiedy praktycznie używam naprzemiennie dwóch kosmetyków do twarzy (żel do twarzy i ew. krem Sylveco). 
Poszukiwania toniku zaczęłam od konsultacji z Wami, aż jedna z Was wysłała mi maila z linkiem do tego toniku. Bez zastanowienia kupiłam go w Jasminie. Zachęcił mnie opis: przywraca optymalne pH (obniżone przez mycie twarzy wodą) i jest bez alkoholu; w dodatku jest niedrogi, nie wysusza cery i nie mam wrażenia ściągnięcia skóry, nie lepi się. Używam go 2-3 razy dziennie- rano, wieczorem i czasami przed jakimś wyjściem. Skutecznie oczyszcza twarz, ponieważ często wacik jest "kolorowy". W chwili obecnej zastępuje mój ulubiony krem Sylveco, który latem nawet w lekkiej wersji jest dla mnie za ciężki.



5. Pamiętacie kremy Madame Lambre, które podarowałam mamie z okazji Dnia Mamy? Jeden z nich (mniejszy- pod oczy) kończy się już, w związku z czym zmusiłam mamę do podzielenia się swoją opinią. Jak się okazuje kremy mają więcej zalet niż wad... .

Kremy zamknięte są w przepięknych słoiczkach, o których grzech byłoby nie wspomnieć. Podarowałam mamie dwa kremy: duży (50ml)- Aktywny krem regenerujący przeciw wiotczeniu skóry; mały (15ml)- Silk Charm krem pod oczy.

Moja mama jak na swój wiek ma utrzymaną cerę w bardzo dobrej kondycji (powiedziałabym, że nawet w lepszej niż moja, ale to temat na osobnego posta). Choć używa kremy przeciwzmarszczkowe dostosowane do swojego wieku 45+, to zwykle nie widać efektu liftingu, ponieważ go nie potrzebuje.

Te kremy zatem idealnie wpłynęły na stan nawilżenia cery a przez co delikatnemu spłyceniu uległy zmarszczki mimiczne. Aby krem na noc dokładnie się wchłonął trzeba wykonać masaż twarzy. Nie jest to zatem kosmetyk dla osób, które chcą, by wszystko wchłonęło się samo ;). Mama troszkę żałuje, że kremy nie mają pompki, gdyż to znacznie ułatwiłoby wydobycie kremu ze słoiczka. 

Nie jest to zatem krem, dzięki któremu mama wygląda jak 20-latka, ale spokojnie nadaje się do pielęgnacji cery, która boryka się ze zmarszczkami czy delikatnym wiotczeniem skóry.   

Znacie te kosmetyki bądź używacie któregoś nagminnie?



10 comments:

  1. ja również bardzo lubię ten krem pod oczy lambre, zostało mi go już niewiele. paznokcie z neonowym dodatkiem wyglądają ślicznie :)

    ReplyDelete
  2. też bardzo lubię ten micelarny żel do twarzy :) polecam również wersję kremową :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wersji kremowej nie używałam. Właściwie to nie miałam o niej pojęcia!

      Delete
  3. Też chwalę sobie odżywki Nail Tek

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam jeszcze jedną z zestawu DUO i także jest świetna

      Delete
  4. muszę się skusić na ten żel z bebeauty, bo z płynem się już bardzo polubiłam :)

    ReplyDelete
  5. Czytałam już kilka pozytywnych recenzji tych kosmetyków Madame L'ambre, szczerze mówiąc samo opakowanie zachęca do kupna :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najważniejsze, że nie tylko opakowanie jest piękne, bo i wnętrze w postaci kremu jest obiecujące.

      Delete
  6. Właśnie chciałem napisać, że na paznokciach wygląda lepiej niż w buteleczce.

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)