Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Thursday, 8 August 2013

Depilacja dla leniwców z Joanna Sensual

Sierpniowe upały dają nam popalić do tego stopnia, że o długich spodniach nie ma mowy! 
Chcąc nie chcąc musimy odkryć nogi a jeszcze miło by było, gdyby były idealnie gładkie.
Mnie z pomocą przyszła współpraca z Joanną, dzięki której mogłam wypróbować kremy i pianki do depilacji.

A dlaczego jest to depilacja dla leniwców? Zapraszam do lektury :)




1. Żel do golenia nóg dla kobiet Sensual (z ekstraktem z rumianku)
Zacznę od żelu, który pokochałam od pierwszego użycia. Muszę się Wam przyznać, że do tej pory nigdy nie miałam pianki do golenia nóg. Wydawała mi się ona zbędnym wydatkiem i spokojnie sobie radziłam z maszynką i żelem pod prysznic. 
Teraz zastanawiam się jednak, jak sobie radziłam bez jakiejkolwiek pianki.
Ten żel po wyciśnięciu i nałożeniu na skórę nóg zamienia się w aksamitną piankę. Mam wrażenie, że maszynka łatwiej "chodzi", a dzięki temu, że mam "coś" na nogach, wiem, gdzie już przejechałam maszynką. Nie odczuwam żadnego dyskomfortu, pieczenia, czy szczypania. Pianka ma delikatny zapach , który po zmyciu nie utrzymuje się na nogach. Zdecydowanie łatwiej usunąć mi włoski, które do tej pory wrastały mi w skórę (nie potrafię tego wyjaśnić, dlaczego). W dodatku całe opakowanie starczyło mi na dobrych kilkanaście razy. Rzec muszę: I-DE-AŁ!!!




2. Krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini
Kremy nigdy nie były moimi ulubieńcami w depilacji. Zawsze odstraszał mnie ich zapach a i efekty wcale nie były zachwycające. Postanowiłam jednak wyzbyć się uprzedzeń i ponownie dać im szansę.
Krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini z racji swojego przeznaczenia powinien być delikatniejszy od swoich kolegów. Mamy tu do czynienia z delikatniejszą i skłonniejszą na podrażnienia skórą.
Krem ma niedrażniący zapach. Wypróbowałam go w dwóch miejscach: pachach i okolicach bikini. Jadnak w obu miejscach krem nie do końca się sprawdził. Po odczekaniu 8-10 minut (zgodnie z zaleceniem producenta) sprawdziłam za pomocą szpatułki, czy włoski odchodzą z kremem. Nie zawsze odchodziły. Zdaję sobie sprawę, że wszystko zależy od rodzaju włosków, ale z drugiej strony bałam się reakcji uczuleniowej. 
PODSUMOWUJĄC: Nie jest to efekt, jakiego się spodziewałam. Za pomocą maszynki osiągam lepsze rezultaty w szybszym czasie. Miałam problem z utrzymaniem rąk w miarę wysoko po nałożeniu kremu na pachy. Po usunięciu go szpatułką wciąż były widoczne włoski. Plus jednak za brak podrażnienia. 




3. Ekspresowy krem do depilacji nóg i (zwykły) krem do depilacji nóg
Oba kremy działają niemal identycznie. Dla mnie różnią się jedynie czasem działania.
Nakładamy krem na nogi i czekamy (jak leniwce) aż zrobi swoje. Czy faktycznie robi?
Po odczekaniu 3-5 minut (krem ekspresowy) lub 6-8 minut (zwykły krem) za pomocą szpatułki ściągamy krem. Nie wiem jednak, czy to wina wyprofilowania szpatułek, czy specjalny zamysł producenta, ale czasami miałam wrażenie, że krem odchodzi z moją skórą. Szpatułki miały tak zaostrzone końce, że momentami aż bolały mnie nogi i sprawdzałam, czy nie popłynęła krew (czasami widziałam malutkie kropelki krwi). Wydawało mi się, że to się tylko zdarza przy goleniu nóg zwykłą maszynką. Ostateczny efekt (a właściwie skuteczność) był jednak lepszy niż w przypadku kremu do depilacji rąk, pach i okolic bikini. Zastanawiałam się, czy aby nie jest to "zasługa" ostrej szpatułki. Miałam jednak problem z usunięciem włosków z kolan a przez to sięgałam po maszynkę.
PODSUMOWUJĄC: Wydawałoby się, że krem to idealne rozwiązanie dla leniwców, którzy chcą, by wszystko było zrobione za nich. Ściąganie kremu szpatułką można jednak porównać do golenia nóg maszynką, więc nie jestem pewna, czy naprawdę warto czekać te kilka minut aż krem zadziała- w dodatku nie zawsze skutecznie. Nogi po przejechaniu dłonią "z włosem" były naprawdę gładkie, "pod włos" było już troszkę gorzej. Nie mogę jednak narzekać na podrażnienia czy reakcje alergiczne- pod tym względem było naprawdę OK. 


Do każdego opakowania były dołączone saszetki z kremem łagodząco- nawilżającym o przyjemnym zapachu. Ja miałam już wersję pełnowymiarową, której używam nie tylko po depilacji. Fajnie nawilża, lekko koi skórę po depilacji. Czy opóźnia odrastanie włosków? Niekoniecznie, ale nie na tym najbardziej mi zależało :)


Jestem ciekawa po jakie metody depilacji sięgacie latem...
Używacie któryś z kosmetyków Joanna Sensual do depilacji?

Zapraszam Was do uaktualnionej zakładki:


19 comments:

  1. pianke mam, lezy i czeka na swoja kolej :) a ten balsam po depilacji... jak dla mie jakis niewypal :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pianka jest naprawdę OK. Balsam w czasie upałów jest dla mnie optymalnym kosmetykiem nawilżającym

      Delete
  2. nie używam kremów do golenia bo u mnie one się totalnie nie sprawdzały, moje włoski chyba były za miękkie i ta szpatułka ich nie chciała zgarniać :/
    ostatnio przerzuciłam się na depilację woskiem, ale zdarza mi się czasami golić nogi maszynką i do tego bardzo lubię używać żeli czy to z Joanny czy z Gilette

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla mnie wosk podobnie jak depilator to istny kosmos- raczej nie dla mnie.

      Delete
  3. osobiście nie przepadam za żadnymi kremami do depilacji, kiepski efekt + śmierdzący zapach, to nie dla mnie! wole maszynke :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. WW tym przypadku zapach był znośny. Miewałam inne, gorsze kremy.

      Delete
  4. Żel do depilacji kiedyś miałam, był całkiem w porządku.
    Nie przepadam za kremami do depilacji, nigdy nie dają efektu jaki obiecuje producent, widocznie mam na tyle mocne włoski.

    Balsam po depilacji mnie zaciekawił.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też mam widocznie za mocne...

      Delete
  5. MAM PYTANIE ODNOSNIE OLEJKU RYCYNOWEGO Cytuję : 'Przede wszystkim jestem już po fazie nadmiernego wypadania rzęs, która dotyczy ponad połowę kobiet korzystających z tej metody (wiadomości z różnych for internetowych)'
    Czy to znaczy , że najpierw po stosowaniu olejku rycynowego wypadają rzęsy ?
    Ja zauważyłam , że po jego stosowaniu ( około 1 tygodnia ) wypada ich mi dużo , czy to mine i po jakim czasie ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zanim zaczęłam korzystać z olejku rycynowego, wiele o nim czytałam. Rzuciło mi się w oczy, że dużo dziewczyn skarżyło się na wypadanie rzęs, a dopiero potem pojawiły się grubsze i dłuższe rzęsy.
      Mnie również wypadały. Może nie jakoś bardzo dużo, ale miałam wrażenie, że więcej niż zwykle i w bardziej błahych sytuacjach (np. delikatne pocieranie oczu kończyło się wypadnięciem kilku rzęs, to normalna sytuacja, ale już dawała do myślenia).
      W moim jak i większości dziewczyn przypadku był to okres przejściowy, który powinien szybko minąć (nie pamiętam, ile u mnie to trwało, ale tydzień to był max, bo gdyby było dłużej, to zaczęłabym się martwić i raczej bym zrezygnowała).
      Radzę Ci, żebyś obserwowała, czy aby te ilości nie są jakieś zastraszające. Nie jestem w stanie Ci dokładnie powiedzieć, po jakim czasie powinno to minąć, ale daj im czas :)

      Delete
  6. kupiłam kiedyś z ciekawości piankę właśnie Joanny do depilacji i dla mnie wywalona kasa w błoto!!! NIC NIE USUNĘŁA z moich włosków, ściągnęłam tylko piankę a włosy jak były tak były i musiałam użyć maszynki
    więc tylko mam żel do golenia i maszynkę i dla mnie to wystarczy

    ReplyDelete
  7. a ja nie używam takich specyfików, na golenia wystarczy mydło albo odzywka, ale staram się depilować nogi woskiem ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z odżywki korzystam od pewnego czasu, żel pod prysznic też zdawał egzamin. Woskowi mówię "nie", ale może za jakiś czas z niego skorzystam :)

      Delete
    2. Bo jestem bardzo wrażliwa na ból i mam wrażenie, że przy woskowaniu bym umarła. Wiem, że prawidłowo wykonane woskowanie nie boli aż tak bardzo i wszystko jest do przyzwyczajenia, ale mimo wszystko mam obawy. Chociaż perspektywa długotrwałej gładkości jest bardzo kusząca :)

      Delete
    3. więc musisz się udać do rekomendowanej kosmetyczki, ja byłam u wielu i u niektórych bolało :(
      z tym,że nogi i ręcę robię sama, jedynie bikini woskuję w gabinecie

      Delete
    4. Być może kiedyś w przypływie "nieczucia" wybiorę się do kosmetyczki ;)

      Delete
    5. ale są dni kiedy ból odczuwa się bardziej bądź mniej
      ale zazwyczaj dowiadujesz się o tym już wtedy kiedy boli :P

      Delete
  8. zraziłam się do kremów bo i tak nie dają obiecywanego efektu...

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)