Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Sunday, 4 August 2013

50 faktów o mnie

Przyszła kolej i na mnie. Z uśmiechem na twarzy czytam Wasze fakty z życia, więc mimo tego, że nie zostałam otagowana, chętnie podzielę się z Wami 50-cioma faktami z mojego życia. Miłej lektury.
  1. Jeszcze w podstawówce miałam świnkę morską, która w czasie mojego wyjazdu na wakacje zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Rodzice tłumaczyli mi, że „umarła z tęsknoty za mną”, w rzeczywistości podejrzewam, że została oddana w lepsze ręce.

  2. Mówię francuskie „r”. Taki mój urok, na który zdecydowanie bardziej uwagę zwracają obcy niż moi znajomi. Znajomi przypominają sobie o tym, jeśli chcą mnie wkurzyć.

  3. W wieku 5-ciu lat miałam mały wypadek. Przecięłam nogę o blachę a lekarz tak nieudolnie założył mi 6 szwów, że blizna do tej pory straszy.

  4. Podobno mam alergię na koty, roztocza kurzu oraz grzyby i pleśni.

  5. Nie cierpię swojego drugiego imienia, choć moja mama uważa, że jest piękne.

  6. W podstawówce mama ufarbowała mi włosy na kolor w stylu Michała Wiśniewskiego. Pod wpływem promieni słonecznych i szamponu płomienna czerwień zamieniła się w złoty.

  7. Czasami nie panuję nad swoim bałaganem.

  8. Mam małą obsesję na punkcie zmarszczek. Wszystko dlatego, że moja mama marszcząc czoło ma ich mniej ode mnie.

  9. Udało mi się pokochać szpinak. Obecnie jem go już w każdej postaci.

  10. Nie cierpię za to oliwek, wątróbki, galarety a rosół jem tylko u rodziców M.
  1. Prawko zdałam za czwartym razem, ale na szczęście tego w dokumencie nie ma :)
  1. Zdecydowanie bardziej stresowałam się przed egzaminem na prawko niż maturą.
  1. Nie mam rodzeństwa, choć zawsze chciałam mieć starszego brata, który by mnie bronił przed chmarą adoratorów (których oczywiście nie było).

  2. Kiedyś obgryzałam paznokcie. Nie pomagało malowanie paznokci na kolor czy specjalne odżywki, których smak czułam przez cały dzień. Przestałam w 6kl.... tak sama z siebie :)

  3. Jak wiele blogerek- nie cierpię myć włosów. Jeśli wiem, że danego dnia nie wychodzę z domu, to z pewnością nie umyję włosów.

  4. Nałogowo czytam Pudelka. Lubię wiedzieć, co się dzieje na „salonach”.

  5. Zawsze chciałam być sławna, dziś chyba już nie chcę.

  6. Matematyki w liceum uczyła mnie mama mojego M. Nie miało to jednak względu na moje oceny, a na świadectwie zawsze miałam jedną, wyróżniającą się z tłumu piątek czwórę- właśnie z matmy. Jest to jednak chyba jedyny przedmiot, z którego czułam/ czuję się pewnie. 
  1. Nie cierpię się opalać. Mam śniadą karnację, słońce łapie mnie w momencie i reaguję śmiechem na komentarze typu: „ty się raczej wolno opalasz” albo „powinnaś używać SPF 6”, a mnie nawet SPF 30 nie pomaga. Unikam więc słońca jak deszczu.
  1. Nie lubię składać życzeń osobom, które ledwo znam. Wystrzegam się też składania życzeń na Facebooku, a nowożeńcom zwykle życzę „wszystkie najlepszego na nowej drodze życia”. Nie mam talentu do formułek.
  1. Kiedyś uważano mnie za umysł humanistyczny. Nie cierpiałam jednak historii i w liceum zdecydowałam się na profil mat-fiz. Nie żałuję. Jestem za to nogą z zagadnień humanistycznych. W „Jeden z dziesięciu” jednak rzadko zdarza się pytanie z matematyki, które by mnie zagięło :P
  1. W liceum poznałam mojego M. i jesteśmy już razem 2,5 roku.
  1. Nie dostałam się na teleinformatykę na AGH, co poskutkowało moim kilkudniowym załamaniem i spadkiem mojej samooceny do – n-tej.
  1. Jestem antytalenciem muzycznym. Lubię śpiewać (zwłaszcza w samochodzie), ale totalnie przy tym fałszuję.

  2. Nie potrafię wypić dużo alkoholu, więc na początku imprezy wypijam kilka kieliszków lub 1-2 puszki piwa a potem już tylko jem :)

  3. Całe życie jestem szczupła, choć mama i babcia mają kilka kilogramów w nadmiarze. Mogę jeść ile chcę a i tak nie tyję.

  4. Mój rozmiar buta w waha się od 36 do nawet 40. Szpilki noszę w rozmiarach 36-37, baleriny 37-38, adidasy i trampki 38-39,5. W podstawówce miałam halówki w rozmiarze 40. Gdzie tu logika?!

  5. Całe dzieciństwo mówiłam, że w przyszłości będę adwokatem, jak mój dziadek. Adwokatem nie będę, a dziadek okazał się być radcą prawnym. W każdym razie- togę miał.

  6. Zwykle mam problem z pomalowaniem paznokci u kciuków i dużych palców u stóp. O ile kciuki już ogarnęłam, tak rozprowadzenie lakieru na paznokciach u stóp pozostawia wiele do życzenia. Zwykle kończy się to zmyciem i ponownymi próbami.

  7. Raczej jestem oszczędna w prawieniu komplementów. Robię to tylko szczerze i nie jestem zwolenniczką „komplementu za komplement”.

  8. Jestem totalnym nerwusem. Wszelkiego rodzaju egzaminy są dla mnie zmorą.

  9. Kiedyś ukończyłam kurs szybkiego czytania i faktycznie szybko czytałam, ale efekty były krótkotrwałe a dziś prędkość mojego czytania, podejrzewam, nie przekracza prędkości przeciętnego Polaka.

  10. Bloga odwiedzam średnio co godzinę obojętnie gdzie jestem. To chyba normalne, w końcu wkładam w niego część siebie.

  11. Mam hopla na punkcie odmiany przez przypadki nazwy mojej miejscowości, w której mieszkam (Włoszczowa). Nie cierpię, gdy ktoś mówi: „mieszkasz we Włoszczowej?”. A mówimy „w dupie” czy „w dupej”? :P przykład zapożyczony, ale skuteczny :)
  1. Czasami mam sprzeczne marzenia. Z jednej strony chciałabym mieć gromadkę dzieci, z drugiej zastanawiam się, czy będę w stanie wychować chociaż jedno.

  2. Bardzo chciałabym mieszkać w dużym mieście, choć od wszystkich z mojego otoczenia słyszę: „jeszcze ci się odmieni, jeszcze tu wrócisz”. Chciałabym żeby się mylili :)
  1. Panicznie boję się pająków, a zabójstwa innych owadów zlecam osobom trzecim. Komary i muchy nad ranem biorę na siebie :)
  1. Lubię, gdy zaglądam na maila, a tam masa maili do odczytania.
  1. Jeszcze nigdy nie ukąsiła mnie pszczoła/osa i wolałabym żeby tak zostało, ponieważ nie wiem, czy jestem uczulona.
  1. Potrafię długo wytrzymać bez picia wody, jeśli o tym nie myślę. Czasami łapię się na tym, że przez cały dzień nie wypiłam nawet kropli płynu.
  1. Namiętnie gubię wszelkiego rodzaju bibeloty do włosów, obojętnie czy są to spinki, frotki, wsuwki czy szpilki. Takie rzeczy kompletnie się mnie nie trzymają.
  1. Jeśli jestem w spódniczce lub sukience non stop sprawdzam, czy aby mi jej nie podwiało.
  1. Nie cierpię filmów Science-Fiction nawet w 3D. Męczę się w kinie jak nie wiem co.
  1. Po zatruciu się pizzą w pizzerii (luty) jem tylko tą, którą robi moja mama w domu.
  1. Nie potrafię malować innym paznokci. Zawsze wychodzi coś nie tak, ale staram się i już wychodzi mi coraz lepiej :) Niemniej jednak sprawia mi to ogromną frajdę i gdy ktoś prosi mnie o pomalowanie, nie zastanawiam się ani chwili.
  1. Kocham wyprzedaże. Praktycznie większość mojej szafy pochodzi z łupów wyprzedażowych.

  2. Mam straszne łaskotki na stopach. Lepiej mnie nie dotykać, bo w czasie wymachiwania czym popadnie potrafię zrobić krzywdę.
  1. „Barwy szczęścia” i „Na dobre i na złe” mogą dla mnie lecieć zawsze i wszędzie.

  2. Mam czasami manię jedzenia w kółko jednego i tego samego. Ostatnio były to pierogi ruskie z Biedronki, teraz szpinak.

  3. Zawsze na koncie w telefonie mam jakieś pieniądze a mimo to do mamy i M. puszczam sygnał a oni oddzwaniają :)   


    Nie taguję nikogo, ale za to chętnie poczytam Wasze tagi.



12 comments:

  1. ja tez lubię szpinak i cieszę się gdy mam coś w skrzynce pocztowej, tej internetowej i fizycznej :)

    ReplyDelete
  2. czytając post nie wiedziałam, że jesteś z Włoszczowy. Tej z województwa świetokrzyskiego??

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, to jest dokładnie TA Włoszczowa :)

      Delete
  3. Francuskie R jest słodkie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak dla kogo. Ja co prawda już się do tego przyzwyczaiłam, ale wciąż myślę o wizycie u logopedy.

      Delete
  4. "Zdecydowanie bardziej stresowałam się przed egzaminem na prawko niż maturą." Jest! W końcu znalazłam kogoś takiego jak ja :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. No niestety prawko było bardziej mnie stresowało i właśnie przez ten stres oblewałam :)

      Delete
  5. Pare faktow mnie rozbawilo :) ale francuskie r brzymi naprawde ladnie ;D ;)) Uwielbiam Twoj blog, znalazlam tutaj dla siebie tyle ciekawych rzeczy.. Chetnie bede obserwowac :)) pozdrawiam ;*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo mi miło i zapraszam częściej :)

      Delete
  6. haha, znalazłam kilka łączących nas faktów :D np. wyprzedaże :D

    ReplyDelete
  7. Fajnie napisane, pośmiałam się przy niektórych punktach :D mam bardzo podobnie jeśli chodzi o składanie życzeń, z tym, że ja nie potrafię sklecić czegoś mądrego nawet bliskim :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jakbym słyszała siebie. I wcale nie wynika to z nieszczerości :)

      Delete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)