Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Sunday, 26 May 2013

Joanna Argan Oil a moje włosy

Przez ostatnich kilka tygodni miałam okazję testować kosmetyki do włosów w ramach współpracy z Laboratorium Kosmetycznym Joanna. Czas na pierwsze podsumowanie... .



Moje włosy nie należą do łatwych w pielęgnacji- zwłaszcza przez ostatnie miesiące, kiedy ostatni raz odwiedziłam fryzjera w styczniu, przed studniówką. Końcówki ombre (które tak naprawdę są ogromnymi odrostami i staram się ich pozbyć przy każdym cięciu) stały się matowe i wysuszone. Przez te 5 miesięcy starałam się dbać o włosy bardziej niż zwykle. Maski, preparaty do zabezpieczania końcówek, oleje poszły w ruch. Kilka tygodni temu na ratunek przyszły mi także: szampon, odżywka i serum do końcówek z serii Argan Oil.   

Przyznam szczerze, że gdyby nie ten "gorący" okres związany ze zniszczeniem włosów przez maturalne zabobony, raczej nie użyłabym szamponu z olejkiem arganowym. Moje włosy u nasady na co dzień baaaardzo się przetłuszczają, dlatego raczej stawiam na kosmetyki zapobiegające przetłuszczaniu. Maskom nawilżającym i kosmetykom zabezpieczającym końcówki włosów mówię jednak zdecydowane tak, ponieważ stosuję je od długości mniej więcej ucha w dół. Tym razem nawet szamponowi z olejkiem arganowym powiedziałam 3xTAK, bo wiedziałam, że nieodwiedzanie fryzjera przez (wtedy) 4 miesiące do czegoś zobowiązuje :) Tym razem do testów dołączyła się również moja mama, która co jakiś czas podkrada mi całą serię.

Szampon dopiero na 13-tym miejscu w swoim składzie ma olejek arganowy. Na drugim już miejscu znajduje się SLS, ale ja w sumie nie zwracam na to uwagi aż tak bardzo. Szampon nieźle się pieni, ale czasami muszę myć włosy na dwa/ trzy razy, więc kiepsko w tym przypadku z wydajnością. Ma ładny, delikatny zapach. Wypróbowałam szampon na dwa sposoby. Pierwszy: myję włosy i nie używam żadnych odżywek. Drugi: myję włosy i używam pozostałych kosmetyków z serii Argan Oil. W obu przypadkach włosy zachowywały się podobnie, choć po samym szamponie bardziej się puszyły
Szampon bardzo wygładził mi włosy. Kilka osób pytało mnie, czy prostowałam włosy, a ja po prostu je umyłam :P Muszę niestety poskarżyć się na wytrzymałość moich włosów po szamponie. Dużo szybciej się przetłuszczały u nasady i bardzo się zdenerwowałam, kiedy musiałam myć włosy tuż przed maturą, bo były już nieświeże. To jednak taka wada moich włosów przy stosowaniu różnego rodzaju specyfików nawilżających. Plus jednak dla szamponu za wygładzenie włosów, które wyglądały jak po przejechaniu prostownicą, niską cenę i piękny połysk.
Moja mama natomiast jest w 100% zadowolona z szamponu. Jej włosy są o wiele mniej problematyczne, bo nie przetłuszczają się tak szybko jak moje. Tutaj szampon sprawdza się genialnie. 


Odżywki i serum do końcówek nie używałam osobno, więc zrecenzuję je razem. Odżywkę nakładam od długości ucha w dół na jeszcze mokre po myciu włosy. Wmasowuję ją przez około minutę i zmywam. Na podsuszone już ręcznikiem włosy, nakładam kropelkę gęstego serum (wielkości małego orzeszka laskowego) i wcieram w końcówki.
Włosy po zastosowaniu obu kosmetyków są jeszcze bardziej wygładzone niż po samym szamponie i zdecydowanie mniej się puszą. Nie jestem w stanie jednak Wam powiedzieć, jak ostatecznie wpłynęły na kondycję moich końcówek, bo jestem dopiero dwa dni po fryzjerze a wcześniej włosy były w opłakanym stanie. Nie mniej jednak oba kosmetyki są wydajne. Koszt odżywki i serum w sklepie internetowym Joanna to odpowiednio: 5,59 i 5,39zł. Warto zainwestować, jeśli jeszcze nie znalazłyście swojego ideału w pielęgnacji włosów :) 


To nie jest moja ostatnia opinia dot. kosmetyków z serii Argan Oil. Z pewnością będę ich używać jeszcze przez długi czas zwłaszcza, że moje włosy po wizycie u fryzjera nareszcie żyją :) Jestem bardzo ciekawa, jak ostatnie dwa kosmetyki wpłyną na ich kondycję.  

Ostatni post:
 

 Macie któryś z tych kosmetyków? A może polecacie coś innego z serii Argan Oil?


10 comments:

  1. piękne zdjęcia. różne opinie słyszałam o tej linii.
    Na razie się nie skurzę bo mam pokaźne zapasy :)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. a przed chwilą na innym blogu przeczytałam,że są do niczego :P
    to się nazywa dopiero sprzeczność :)
    ale bardzo ciekawie napisane i być może sobie kupię,choć na końcówki nic nie potrzebuuję

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja właściwie tez nie mogę powiedzieć, że dla mnie szampon jest super :P Ale nie mówię też, że do niczego.

      Delete
  3. Nie stosowałam, ale brzmi interesująco;) Szczególnie zaciekawiło mnie to serum;) Też walczę z jaśniejszymi końcówkami, u mnie po ombre :)

    ReplyDelete
  4. Ja się okropnie na to napaliłam i wykupiłam cały pakiet ale niestety moje włosy ich nie polubiły i bardzo szybko były przyklapnięte.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Po dłuższej przerwie niemycia moim dotychczasowo ulubionym szamponem z BingoSpa, wczoraj umyłam nim włosy i niestety Joanna sprawdza się gorzej, bo włosy tracą na objętości praktycznie zaraz po wysuszeniu.

      Delete
  5. dużo dobrego ostatnio czytam o tych produktach :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja natomiast mam nadzieję, że dużo dobrego będę mogła o nich jeszcze powiedzieć, bo na razie moje uczucia są mieszane...

      Delete
  6. Tak sprzeczne czytam o nich informacje, że w końcu sama muszę je spróbować, choć sama też borykam się z nadmiernym przetłuszczaniem

    ReplyDelete
    Replies
    1. W takim razie nie wiem, czy szampon dla Ciebie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ w moim przypadku zdecydowanie przyspieszył proces przetłuszczania.

      Delete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)