Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wednesday, 22 May 2013

Jak dbam o paznokcie? Pielęgnacja od podstaw; cz. I

Kilkakrotnie pytałyście mnie, jak to robię, że moje paznokcie są takie mocne i zdrowe. Postanowiłam wszystkie moje sposoby zebrać w jeden post :) Żeby Was nie przynudzać, zagadnienia rozdzieliłam na kilka postów. Dziś o tym, jak przygotowuję paznokcie do malowania. W jednym z kolejnych postów "paznokciowych" pojawi się także recenzja i efekty stosowania kuracji Nail Tek'iem, która również wpłynęła na ogólny stan moich paznokci. Jako motywację do dbania o paznokcie dodaję Wam zdjęcia pomalowanych już paznokci, jakimi możecie się cieszyć, gdy Wasza płytka jest w dobrym stanie i nie straszny jej zmywacz do paznokci.




... nie zawsze musi się wiązać z super-długimi paznokciami. Prawidłowa pielęgnacja to taka, dzięki której paznokcie (krótkie czy długie) błyszczą i nie łamią się przy każdej możliwej sytuacji, nawet jeśli przed dzień lub dwa nie mamy odżywki. 


To mój wyznacznik w pielęgnacji paznokci. Początkowo, wykonując manicure średnio co trzy tygodnie (od strony pielęgnacyjnej, czyli np. odsuwanie skórek), musiałam powtarzać za każdym razem wszystkie kroki od zera. Teraz, dzięki wypracowanym nawykom, mogę sobie czasami pozwolić na zmycie lakieru i pomalowanie paznokci na nowy kolor pomijając odsuwanie skórek itp.  


Nie jestem wybredna jeśli chodzi o zmywacze. Nie znam zmywacza, który nie ma wpływu na stan paznokcia (oczywiście tego negatywnego), dlatego jego używanie jest dla mnie ostatecznością. Używałam różnych- z acetonem i tych bez. Polecam zmywacz Donegal w żelu, który może nie jest idealny (czasami nie radzi sobie z brokatowymi lakierami i maże się), ale po zmyciu paznokcie i skórki nie zachodzą białym nalotem i wyglądają wręcz na nawilżone. 



Moczę dłonie, kiedy skórki są wyjątkowo suche lub ciężko mi je usunąć jedynie dzięki preparatowi do usuwania skórek. Robię to w ciepłej (niegorącej!!!) wodzie z dodatkiem zwykłego płynu do kąpieli lub szamponu. 

Skórki odchylam i usuwam coraz rzadziej, a wpływ na to przede wszystkim ma właśnie systematyczność. Na początku skórki odrastały w zastraszającym tempie- już po tygodniu musiałam na nowo powtarzać moczenie, odsuwanie i wycinanie. Standardowo kiedyś jak i teraz: nakładam preparat- żel do zmiękczania skórek, odczekuję kilka minut i drewnianym (!) patyczkiem odsuwam skórki. Następnie wycieram ręcznikiem papierowym nadmiar żelu, a odsunięte skórki wycinam nożyczkami do paznokci. Oczywiście- wszystko z umiarem. Czasami lepiej nie wyciąć czegoś niż dziubnąć się i narobić sobie bałaganu na paznokciach w postaci niekończącego się strumienia krwi. Zdecydowanie polecam Wam patyczki drewniane- nie niszczą struktury paznokcia, jeśli nie dociskamy ich na maksa. Zauważyłam, że przy metalowej łopatce do odchylania łatwiej o "zrysowanie" i zdarcie zewnętrznej powierzchni paznokcia. Z żeli do zmiękczania skórek zdecydowanie polecam z filmy KillyS. 

Pielęgnacja skórek jest ważna zarówno "przed" jak i w czasie "noszenia" lakieru. Zatem co jakiś czas funduję sobie kilka kropel oleju arganowego lub zwykłej oliwy z oliwek i wmasowuję ją w skórki. Wyglądają dzięki temu dużo ładniej, a ja nie mam roboty przy obrabianiu zdjęć :) Tuż przed malowaniem lubię sobie wmasować kilka kropel w paznokcie, skórki i zakładam rękawiczki do pielęgnacji dłoni. W tym czasie np. sprzątam w pokoju i po kilkunastu minutach dokładnie zmywam oliwkę, a na koniec nakładam na paznokcie odżywkę. Jeśli nie zmyjecie dokładnie oliwki, lakier będzie się gorzej trzymał na paznokciach! By zapobiegać ponownemu wrastaniu skórek codziennie po kąpieli ręcznikiem dodatkowo odsuwam je.  Delikatnie!




Muszę się Wam przyznać, że nie cierpię piłowania paznokci. Nie mogę znieść odgłosu pilniczka, więc kiedy jestem już zmuszona do sięgnięcia po niego, włączam muzykę i ostatecznie daję radę :) Piłuję szklanym, nie lubię papierowych, broń Boże- metalowych. Piłowania nauczyłam się od Ewalucji. Nie jestem też na tyle konserwatywna, by piłować tylko w jednym kierunku- wybaczcie :) Akurat moim paznokciom to nie szkodzi. By sprawdzić, czy paznokcie poprawnie zostały spiłowane, dokładnie myję ręce i osuszam. W ten sposób na wierzch wychodzą wszystkie niedociągnięcia czy niedoskonałości (nierówno spiłowane paznokcie czy rozdwojony paznokieć w wyniku nieprawidłowego ułożenia pilniczka). Zdarza mi się również piłować paznokcie, kiedy mam nałożony kolorowy lakier. Nie mam pojęcia, jak wpływa to na ostateczną kondycję paznokcia, ale unikam wtedy jego rozdwojenia. By paznokcie nie wrastały w skórę, delikatnie opiłowuję ich boki.


Osobiście nie używam. Uważam, że moje paznokcie nie wymagają ingerencji polerki. Zbyt częste i intensywne jej używanie spłyca płytkę paznokcia przez co staje się ona krucha. Dlatego polerce podziękowałam już jakiś czas temu... . Nie tęsknię.

Odgrywa baaardzo (!) ważną rolę w samej pielęgnacji paznokci. Nie dość, że chroni przed zżółknięciem płytki pod wpływem kolorowego lakieru, to jeszcze może odżywić, wzmocnić, przyspieszyć porost paznokcia, wybielić... . Same dobre rzeczy. Dlatego stosowanie odżywki nawet przy mało problematycznych paznokciach- takich jak moje- jest bardzo ważne. Obecnie jestem w trakcie testowania odżywek Nail Tek. Z tańszych tego typu odpowiedników mogę Wam polecić odżywki firmy KillyS (np. Wapń lub Bomba Witaminowa) oraz Eveline 8w1/ 9w1 (choć nie miałam, słyszałam pochlebne opinie). Mimo wszelkich dobrodziejstw, jakie odżywka jest w stanie nam zapewnić, nakładam ją maksymalnie blisko skórek, ale nie dotykam pędzelkiem ich. Odżywka na skórkach nie wygląda estetycznie, a poza tym wysusza same skórki... . Dla lakieru zostawiam jeszcze większy margines.

Mam jeszcze masę zagadnień do przedstawienia, także mam nadzieję, że takie czysto teoretyczne posty również Was interesują. Teraz cała nadzieja w Was, by to co teoretyczne wprowadzić w praktykę :)


11 comments:

  1. masz naprawdę śliczne paznokcie:)

    ReplyDelete
  2. No kochana, śliczne paznokcie! Ale wiadomo - systematyczność jest kluczem do sukcesu :) Piękne i jeszcze raz piękne!:))

    ReplyDelete
  3. ostatnio ratuje mnie nail tek i utwardzacz

    ReplyDelete
  4. Paznokcie masz śliczne, naprawdę;)
    Miałam bombę witaminową i u mnie nie robiła nic, na dodatek zgęstniała w połowie butelki.
    Odsuwam skórki za pomocą ręcznika kilka razy dziennie,praktycznie zawsze gdy myję dłonie;) No i też nie piłuję tylko w jedna stronę, nudzi mnie to!

    ReplyDelete
  5. Bardzo lubię takie posty o pielęgnacji :) Z niecierpliwością czekam na inne części :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niebawem się pojawią. Pozdrawiam

      Delete
  6. uwielbiam czytać takie posty :)

    ReplyDelete
  7. A będzie kiedyś post, jak tak ładnie pomalować paznokcie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie myślałam jeszcze o takim poście, bo nie mam programu do wyświetlania filmików z aparatu na kompie, ale pomyślę ;). W sumie- niezły pomysł, tylko, że nie jestem pewna, czy komuś taki filmik by pomógł...

      Delete
  8. no to teraz wiem od kogo mogę się nauczyć:)

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)