Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Thursday, 17 January 2013

"ZaoPserwujesz?"- krótka refleksja

Niestety zmogła mnie choroba, a konkretnie paskudne zatrucie, przez które pewnie będę dochodzić do siebie jeszcze przez kolejny tydzień. Miałam nagrać przez ferie swój pierwszy filmik o kosmetykach do demakijażu, ale wychodzi na to, że jeszcze długo to nie nastąpi...

Piszę natomiast w sprawie, którą poruszyło już wiele z Was, ale jak widzę- zbyt mało, by niektóre z blogerek się opamiętały!

Oto przykład komentarza, który wręcz mnie zirytował:

Po tym komentarzu, uwierzcie mi, nie miałam już najmniejszej ochoty wejść na tego bloga.
Na punkcie ortografii mam małą obsesję, może nie jestem jakąś jej wielką maniaczką, ale lubię prosty, czysty przekaz, pozbawiony rzucających się w oczy błędów.

A zwroty typu: "liczę na miły komentarz" doprowadzają mnie do furii! To, jaki zostawię komentarz zależy od tego, czy treść bloga zgadza się z moimi przekonaniami. I choćby blog był odpicowany na glanc, tak po takim komentarzu z pewnością nie zostawiłabym nic pozytywnego... . Sama też nie ucieszę się z takiej wiadomości, bo to dla mnie czysty spam

Ilość obserwatorów wcale nie jest wyznacznikiem jakości bloga. Dla mnie to takie małe "dziękuję" za to, że to co robię ma jakiś sens. Nie jest jednak powiedziane, że powrócę na bloga, którego rzekomo obserwuję. Obecnie spotykam się z tyloma fajnymi, godnymi uwagi blogami, że nie starczyłoby mi czasu na "obskoczenie" każdego z osobna każdego razu, po opublikowaniu posta.

Taki, za przeproszeniem- pusty komentarz można dodać na każdym blogu. Wystarczy: kopiuj, wklej. Nie wnosi on nic nowego, a tylko denerwuje czytelnika (w tym przypadku- mnie). Komentarz wrzucam do spamu i już nie chcę nim sobie zawracać głowy.

To jak...?
Domyślam się, że macie taki sam stosunek do tego typu komentarzy, jak ja?

13 comments:

  1. Na mnie to działa jak płachta na byka;p

    ReplyDelete
  2. oPserwuję ;)
    Żebrokomenty, z błędami językowymi lub bez, są delikatnie mówiąc niemile widziane.

    ReplyDelete
  3. Replies
    1. Dokładnie robię to samo :)

      Delete
    2. Zignorowałam masę innych. Po tym nie wytrzymałam :P

      Delete
    3. Też ignoruję, a takie błędy mnie rozbawiają!:) Nie mówię, że ja jestem super i ortografię umiem na 5+, ale przecież jakąś widzę trzeba mieć! A kolejna sprawa, błędy podkreślają się na czerwono i trudno ich nie zauważyć!

      Delete
    4. Ale jak się wkleja komentarze jak automat, to można nie zauważyć przecież tych błędów!!!! :PP

      Delete
  4. hehhehe... tak, mamy taki sam stosunek jak Ty :-)
    a co do liczby obserwatorów - zauważyłam, że mniej obserwatorów danego bloga = blog ciekawszy (nie mówię tu o wyjątkach typu Let Them Have Polish), naprawdę, najwięcej na mojej liście mam blogów z liczbą obserw. 400-600 i na te blogi zaglądam z prawdziwą przyjemnością a ostatnio wywaliłam kilkanaście blogów obserwowanych przez tysiące, bo albo notki pojawiały się raz na ruski rok, albo miałam wrażenie, że post jest pisany na odczepnego, albo był tam kompletnie bezsensowy bełkot...

    ReplyDelete
  5. Zdecydowanie myślę podobnie do ciebie:) Mam sporo blogów które obserwuję i jak bym miała wchodzić na kazdego i jeszcze obserwować to by 1000 lat mi nie starczyło... ostatnio odpowiadam tylko na komentarze bez spamu i na temat przynajmniej jakoś to idzie:)

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)