Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Friday, 14 December 2012

Haul w Choisee i moja opinia

Wczoraj, zaraz po napisaniu posta, przyszła do mnie paczka, na którą tak bardzo początkowo czekałam, a której później się zaczęłam obawiać. Nie muszę mówić, o jaką firmę chodzi. Blogsfera aż huczy!
Oprócz kosmetyków na zdjęciach, zamówiłam jeszcze mydełko miętowe z masłem shea oraz żel do mycia twarzy dla mojego M..

Jak to z początku bywało u każdej z dziewczyn, myślałam, że złapałam Pana Boga za nogi. Potem z każdym dniem bałam się, co zastanę w paczce.

Blogerki odwaliły temu sklepowi naprawdę kawał dobrej reklamy. Wiem to, ponieważ moja mama prowadzi sklep internetowy i pamiętam, jak trudne były początki przebicia się i dotarcia do klientek (a ile kasy poszło na reklamę...). Choisee miał zatem ułatwione zadanie- darmowa reklama, spływające zamówienia... Czegoż chcieć więcej ?!

Na czym jednak polegał ich błąd? Na tym, że jeśli faktycznie kosmetyki nie są przeterminowane, to powinni napisać na stronie sklepu, że taki wypadek (nieprawidłowe daty ważności np. 04-2012) zdarzył się w drukarni. Myślę, że wywołałoby to mniej poruszenia wśród nas wszystkich.

Co na to Choisee?
  
Mój żel do twarzy także ma naklejoną, papierową datę ważności, a pod spodem tę 04-2012. Postanowiłam uwierzyć właścicielce sklepu i spróbuję użyć tego żelu, tym bardziej, że jego zapach nie wskazuje na faktyczne przeterminowanie. Zanim jednak przeczytałam wyjaśnienie Choisee, napisałam do nich maila... Wydaje mi się, że zachowali się fair...


Oczywiście nie opłaca mi się wysyłać z powrotem żelu za 4,50zł, bo nie zwróciłyby mi się nawet koszty przesyłki. Zapytałam natomiast, czy nie mogliby mi przysłać działającego dozownika, bo z tego użytku mieć już nie będę. Czekam na odpowiedź w tej sprawie...

Kremy do twarzy i przeciwzmarszczkowe 40+ przewidziałam na prezenty dla mojej mamy i mamy M. Fakt, w ich składzie można znaleźć parafinę, ale moja mama powiedziała, że będzie ich używać. Zresztą nie ma też większych problemów ze cerą.
Przeanalizowałyśmy także składy naszych ulubionych kosmetyków, które mamy w domu od lat i zauważyłyśmy, że w ich składach także można się doszukać wiele złego, także składy Choisee niewiele się różnią od naszych kosmetyków. Jednym słowem- przeżyjemy ;)
Nie jestem też jakąś wielką znawczynią składów INCI itp., by oskarżać firmę o wprowadzanie w błąd.

Właścicielka obiecała wziąć sobie rady klientek do serca, zamierza wcielić je w życie. Nie wydałam znowu fortuny na te kosmetyki, by ubolewać, że wtopiłam pieniądze.
  
Szczerze mówiąc, myślałam, że będzie gorzej. Spodziewałam się zalanej paczki i przeterminowanych kosmetyków co do jednego... Być może właścicielka sklepu Choisee nie ma doświadczenia, nie wiedziała też, na jak wielką skalę blogerki mogą rozreklamować a jednocześnie "zniesławić" firmę. W blogsferze nie ma przecież tematów tabu....

A Wy co sądzicie?

6 comments:

  1. Firma się popisała mówiąc w skrócie :(

    ReplyDelete
  2. o składy sie czepia nie bede, bo jasne byo, że kosm. za taka cene naturalne całkiem nie beda, ale przyklejone daty i kosmetyk w dwóch opak.- to wg. mnie chec pozvbycia sie przterm. produktów..jezeli faktycznie była to tyko kwestia etykiet i swiezosci produktu, powinni o tym poinformowac wczesnej!

    Ja zamówiłam żel- z naklejka jest;/, maseczke- tu ok i 2 oleje- tez ok. jeszcze nie testowała, ale oleje przepieknie pachną

    ReplyDelete
  3. a tak mnie kusiło żeby kupić, i dobrze że konto w banku miałam puste :)

    ReplyDelete
  4. Uuu no kiepsko etykiety dużo ni kosztują mogliby zainwestować w nowe. Dla siebie jeszcze jakoś,jednak jeśli chce się coś zakupić komuś w prezencie już nie bardzo.

    ReplyDelete
  5. A powiedz mi, który żel ma doklejoną datę? Lawendowy czy różany? Jak ten lawendowy pachnie? Słyszałam, że raczej brzydko i trochę się boję...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Różany ma doklejoną datę. Lawenda ma ciekawy zapach, aczkolwiek wydaje mi się, że troszkę jakby zajeżdżał wodą kolońską, dlatego jest dla M. Momentami wyczuwalna jest również w nim... coca cola, albo to moje urojenie. Natomiast różany pięknie pachnie- zapach utrzymuje się przez dłuższy czas.

      Delete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)