Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Monday, 19 November 2012

Słodka uczta dla zmysłów i ciała do smarowania + co aktualnie testuję

Mam takie dni, jak dziś, kiedy poszukuję intensywnie słodkich zapachów i smaków. Daleko nie musiałam szukać... na mojej kosmetycznej drodze stoi kilka takich kosmetyków, które wprost chciałoby się zjeść. Takim kosmetykiem na pewno jest peeling do ciała z Bielendy, o którym już kiedyś pisałam; oraz gwóźdź dzisiejszego posta, czyli Czekoladowe masło do ciała Farmona.

Moja przygoda z tym masłem rozpoczęła się we wrześniu na Świętokrzyskim Spotkaniu Bloggerek. Od tamtego czasu jestem zakochana w zapachach maseł, jakie oferuje ta firma (miałam do czynienia również z wersją karmel&cynamon). Jeśli nie jesteście zwolenniczkami intensywnie pachnącej czekolady na ciele (bo inaczej tego nie można nazwać) to nie jestem przekonana, czy to masło jest akurat dla Was. Sam zapach odgrywa tutaj pierwszoplanową rolę i przede wszystkim- nie zajeżdża chemią. Zdania Wizażanek są podzielone właśnie ze względu na aromat, który dla niektórych (a może dla ich partnerów ;)) jest się zbyt intensywny.

A co z innymi właściwościami? Konsystencja typowego masła pozwala na łatwe rozsmarowanie i szybkie wchłonięcie przy użyciu niedużej ilości kosmetyku. Mogłabym się doczepić do opakowania, bo wyjmowanie kremu nie sprzyja, jeśli ma się długie paznokcie. Nawilżenie w porządku, ale uważam, że powinno być nieco lepsze (zwłaszcza jesienną porą). Skóra staje się miękka, ubrania nie lepią się. Zapach utrzymuje się naprawdę długo. Raczej dla niego można zrezygnować z perfum :). Jest wydajne i niedrogie, ok. 15zł 200ml. Karmel&Cynamon wydają się być idealne na prezent zwłaszcza w okresie Świąt Bożego Narodzenia, kiedy w domach królują korzenne zapachy. Polecam Wam serię Tutti Frutti, której zapachy także przyprawiają o zawrót głowy.

Kosmetyki, które aktualnie testuję

W zakładce "współpraca" mam wiele banerów firm, z którymi aktualnie współpracuję. Nie jestem w stanie zliczyć, które kosmetyki już Wam pokazywałam, a które nie. W jednej focie ujęłam większość tych, które w ostatnim czasie testowałam (i których niebawem pojawią się recenzje) oraz te, które czekają na swoją kolej. Nie jestem w stanie testować jednocześnie kilku kremów nawilżających, bo moje recenzje mijałyby się z celem. Po jednym zużyciu nie jestem w stanie stwierdzić, czy dany kosmetyk jest dobry. Nie mówię tutaj np. o lakierach do paznokci rzecz jasna :)

 Wśród nich znajdują się takie firmy jak: Evree, Safira, Paese, Hean, Vipera, Biolander, Quiz....

7 comments:

  1. uwielbiam..zapach ! od razu mam ochotę na coś słodkiego..dlaczego zmysły tak działają..czuję się oszukana :P

    ReplyDelete
  2. krem do rąk evree jest super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdążyłam się o tym przekonać. Na dniach pojawi się recenzja kilku dobrych kremów do rąk. Zapraszam ;)

      Delete
  3. Masełko wygląda jak budyń czekoladowy, mmmm :D

    ReplyDelete
  4. Musi pachnieć obłędnie:) dużo testowania Cię czeka, czekam na opinię:)

    ReplyDelete
  5. Replies
    1. I taki jest! Mogę śmiało teraz powiedzieć, że... leżę i pachnę :)

      Delete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)