Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Monday, 22 October 2012

Jak precyzyjnie ozdobić paznokcie bez użycia sondy? DIY i mój KWC

Bardzo długo szukałam "złotego środka", który pozwoli ozdobić mi paznokcie dosyć precyzyjnie. Na początku próbowałam sposobu "na wykałaczkę". Szpiczastą końcówkę (wtedy nie wiedziałam, że należy ją ucinać) moczyłam w lakierze i "kropkowałam" paznokcie. Szybko się przekonałam, że to nie jest to, czego szukam. Raz nabierałam lakieru za dużo, innym razem za mało. W rezultacie na schnięcie wypukłych kropeczek czekałam w nieskończoność. Poszukiwania sondy w drogerii ostatecznie zakończyły się fiaskiem, a na zakup w internecie także się nie zdecydowałam. Uznałam, że nie wydam ponad 20 zł na dłutko do zdobienia paznokci. Aż wreszcie znalazłam tańszy, domowy sposób. Niedługo po tym, przechadzając się po sklepie z wyrobami chińskimi znalazłam wśród tandetnych kosmetyków- jak się potem okazało- tani hit, dzięki któremu ozdabiam paznokcie w 5 minut, a na wysychanie czekam nieco ponad minutę. I wcale nie przesadzam... :) Poniżej możecie ocenić efekt.





Sonda domowej roboty, czyli szpilka i ołówek
Szpilkę wbijamy w ołówek (oczywiście mowa tu o ołówku zakończonym gumką), tak, by główkę szpilki można zamoczyć w lakierze. Przy odpowiedniej technice kropki wychodzą naprawdę ładnie, choć mogą wychodzić troszkę większe niż pewnie byście sobie tego życzyły. Fajny efekt wychodzi, jeśli do dyspozycji mamy szpilki o różnej wielkości główkach, wtedy możemy bawić się z wielkościami. Nie wykluczam, że identyczny efekt uzyskamy po obcięciu szpiczastej końcówki wykałaczki.
Mój tani KWC, który zdobi paznokcie w kilka minut


Nie wiem, jak go nazwać... pisak z wyciskaczem (?) firmy Charm Max. W każdym razie chiński produkt, który kosztował niecałe 4 zł. Ma cienką końcówkę wraz ze szpilką zapobiegającą wysychaniu. Pozwala robić cienkie wzorki. Błyskawicznie wysycha mimo tego, że czasami ciapnie się troszkę większą ilość lakieru. Nie obawiam się tego, co może się stać z moimi paznokciami po użyciu tego niezidentyfikowanego produktu, bo liczę, że trzy warstwy lakieru (baza i 2x kolor) ochronią moją płytkę :). "Pisak" łatwo się zmywa. Wydaje mi się, że lepszy efekt wychodzi na kontrastujących lakierach.

Co sądzicie o kropkach na paznokciach?

Jeśli uważacie, że moje propozycje są przydatne, kliknijcie w "like", zostawcie komentarz lub zaobserwujcie mojego bloga. Będzie mi bardzo miło :) Buziaki  

4 comments:

  1. podobają mi się te brokatowe kropeczki, nie pomyślałam żeby w ten sposób wykorzystać taki lakier :D

    ReplyDelete
  2. dobry sposób :D ja używam wsuwki :p

    ReplyDelete
  3. Osobiście na sobie wolę zwykłe, nieprzekombinowane paznokcie, ale gdy widzę u kogoś różnego rodzaju wzorki i kropeczki, to jestem pod wrażeniem umiejętności :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przy czym moje kropki akurat nie mają nic wspólnego z umiejętnościami :) Jestem totalnym antytalenciem malarskim :)

      Delete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)