Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Friday, 28 September 2012

Myjka do demakijażu, czy zwykły płyn?

Z myjką do demakijażu twarzy pierwszy raz spotkałam się zaledwie dwa tygodnie temu, a do tamtej pory nie wiedziałam, że w ogóle coś takiego istnieje ;). Otrzymałam ją w prezencie od firmy Donegal na I Świętokrzyskim Spotkaniu Blogerek. Bez chwili wahania zaczęłam ją testować i... oto, co zauważyłam... .

Czym charakteryzuje się myjka do demakijażu twarzy?
 "Nadaje się również dla alergików i osób mających problemy skórne. Kupując tę myjkę oszczędzasz na kosmetykach do demakijażu. Specjalne mikrowłókna umożliwiają skuteczne usuwanie makijażu przy użyciu samej wody. Zmywa nawet wodoodporne tusze do rzęs. Nie podrażnia skóry i nie uczula. Gwarancja minimum 300-krotnego użycia."

Myjka jest bardzo przyjemna w dotyku i faktycznie nie ma opcji, by móc sobie podrażnić nią twarz (chyba, że wybitnie nią trzemy). W czasie jej testowania korzystałam z różnych tuszy do rzęs, szminek, błyszczyków, eyelinerów. Nie w każdym przypadku myjka się sprawdziła np. nie poradziła sobie z wodoodpornym eyelinerem i musiałam dodatkowo zmywać oczy zwykłym płynem. Nie ma natomiast problemu z innymi kosmetykami, czyli tuszami do rzęs czy szminką. Za każdym razem cera jest dokładnie oczyszczona, co nawet nie zawsze zdarza mi się ze zwykłym płynem do demakijażu. Korzystanie z myjki nie wymaga korzystania z innych kosmetyków do demakijażu- wystarczy zamoczyć ją w ciepłej wodzie (z chłodną też sobie radzi- sprawdziłam) i masować twarz. Po użyciu za każdym razem pierzemy ją ręcznie w ciepłej wodzie z użyciem naturalnego mydła (ja korzystam z mydełka dla dzieci), ale można też uprać w pralce.

Tak myjka radzi sobie z tuszem i szminką
 

Po użyciu myjki, wacik z płynem do demakijażu był czysty


Co o niej sądzę? 
Na początku byłam do myjki sceptycznie nastawiona, głównie dlatego, że za pierwszym razem niedokładnie zmyła mi eyeliner, ale znowu też nie korzystam z niego tak często, by odstawić myjkę w kąt. Raz na tydzień spokojnie mogę pozwolić sobie na użycie zwykłego płynu do demakijażu. Mam nadzieję, że korzystanie z myjki nie wpłynie negatywnie na mój trądzik. Jak na razie jestem z niej zadowolona i jeszcze będzie musiała ścierpieć moje towarzystwo :) 3 razy TAK!


Myjka do demakijażu czy zwykły płyn?
Oto jest pytanie. Producent myjki zapewnia, że wystarczy nam na co najmniej 300 użyć (załóżmy, że jest to 300 dni). Jej koszt to nieco ponad 4zł na firmowej stronie sklepu Donegal <klik>. Płyn do demakijażu zużywam średnio jeden na 2-3 miesiące przy koszcie 5 zł (Ziaja), więc myjkę faktycznie bardziej opłaca się nabyć niż taki płyn. Nie jestem w stanie przewidzieć, czy myjka starczy mi na 300 użyć, czy tylko 200. Na razie fajnie nam się współpracuje ze względu na to, że nie podrażnia mojej twarzy. Z płynem bywa różnie, a z myjką takich problemów nie ma. 

A Wy co wybieracie? Myjkę do demakijażu, czy zwykły płyn?

11 comments:

  1. zdziwiłaś mnie tą recenzja, ponieważ też nie do końca wierzyłam, że dobrze zmywa makijaż, a tu zaskoczenie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do tej pory miałam jedynie problem ze zmyciem eyelinera, ale tak to jest w porządku :)

      Delete
  2. Też się z nią polubiłam chociaż nie używam jej regularnie. Czasami dodaję troszkę żelu do twarzy na nią i dopiero wtedy zmywam;-)

    ReplyDelete
  3. Jak dla mnie ten płyn jest fatalny. Strasznie podrażnił mi oczy i skórę :(

    ReplyDelete
  4. Zaciekawiłaś mnie tą myjką ;D

    ReplyDelete
  5. Ciekawy ten post :) ja się zabieram za przetestowanie tej myjki ale jakość iść mi nie idzie...ale zachęciłaś mnie tym postem :)

    ReplyDelete
  6. Ciekawa ta myjka muszę jej poszukać!

    ReplyDelete
  7. poki co najlepszym produktem do demakijazu jest dla mnie dwufazowy plyn z Garniera ale z checia przy najblizszym pobycie w Polsce skusze sie na te myjke :)

    ReplyDelete
  8. moim zdaniem fajnie by było połączyć te dwie opcje:) demakijaż oka a reszta twarzy myjką:)

    ReplyDelete
  9. ja ją uwielbiam i nie wyobrażam sobie życia bez niej :D

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)