Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Sunday, 26 August 2012

Masło shea rafinowane- recenzja; Archipelag Piękna

Czy pogoda u Was jest równie dobijająca jak u mnie?
 
Miesiąc temu w ramach współpracy z Archipelagiem Piękna otrzymałam 50-gramowe pudełeczko wypełnione po brzegi rafinowanym masłem shea (zwanym też Karite). Przez ten czas mieliśmy okazję trochę się poznać i zaznajomić. Co z tego wynikło?
Co to jest masło Shea?
Masło Karite jest pozyskiwane z owoców drzewa shea, rosnącego na terenie Zachodniej Afryki na otwartych terenach sawanny. Ze względu na fakt, że drzewo shea owocuje dopiero po 30-40 latach, plantacje tych drzew są rzadko spotykane. Dzięki temu masło shea pochodzi przede wszystkim z dziko rosnących roślin. źródło: Archipelag Piękna
 
Właściwości i zastosowanie 

  • bogactwo witamin A, E, F chroni przed wolnymi rodnikami
  • zapobiega powstawaniu zmarszczek
  • nawilża suchą i i szorstką skórę
  • pomaga w leczeniu łuszczycy, egzemy i zapaleń skóry
  • pomaga zwalczać blizny i rozstępy
  • nawilża zniszczone, suche włosy i skórę głowy
  • zawiera naturalne filtry UV lecz o niskim współczynniku, ok 2-3
  • nie alergizuje

Moja opinia
Masło shea zdecydowanie podbiło moje serce ze względu na dawkę nawilżenia, jaką moja skóra otrzymała. Używałam go do nawilżenia całego ciała, a także twarzy i ust. Ze względu na przetłuszczanie- włosy akurat sobie odpuściłam.

Samo masło ma zbitą konsystencję, w chłodnym miejscu jest wręcz twarde, a to za sprawą metody tłoczenia na zimno, która powoduje, że olej jest mniej wrażliwy na podgrzewanie. Wg producenta, masło nie posiada zapachu, dla mnie jest on jednak wyczuwalny- lekko apteczny i kwaskowy, mimo to mi nie przeszkadza. 

Co do nawilżenia, tak jak wspomniałam, masło świetnie nawilża i natłuszcza skórę. Nie wchłania się jednak do końca, zostawiając tłusty film na ciele. Jeśli jest ciepło- nie ma z tym problemu (nogi ładnie się błyszczą, co akurat można uznać za atut), gorzej jeśli trzeba włożyć np. długie spodnie, wtedy ubrania mogą się trochę kleić do ciała. Uczucie nawilżenia i wygładzenia utrzymuje się naprawdę długo. Szczególnie chwalę sobie to masło, jako dodatek do domowego SPA w rękawiczkach. Tak ładnych dłoni nie miałam już od dłuższego czasu. Usta także ładnie się wygładziły a przede wszystkim nie są spierzchnięte i popękane. To samo dotyczy takich miejsc jak łokcie i kolana, z którymi zazwyczaj mam problem. Stosowałam także masło na miejsca podrażnione, obdrapane i zacięte- nic nie szczypało, zauważyłam za to lekkie złagodzenie obrzęków. Nie zwróciłam uwagi, czy rozstępy i cięta blizna na nodze (sprzed 13 lat- 6 szwów) uległy zmniejszeniu, ponieważ nie były to moje priorytety. Największym było nawilżenie i temu kosmetykowi się to akurat udało.

Masło jest wydajne, mimo częstego używania, z opakowania ubyło ok. 1/3 kosmetyku. Czy jest to zakup, na który skusiłabym się kolejny raz? Myślę, że tak. Jestem ciekawa, jak sprawdzi się zimą, kiedy temperatura nieźle daje w kość. Wtedy moja skóra potrzebuje wzmocnionej ochrony i myślę, że to masło sprostałoby temu zadaniu :)  


Aby otrzymać masło Karite, wypełniłam taką ankietę, dzięki której Archipelag Piękna dostosował kosmetyk do moich potrzeb.
Masło Shea możecie otrzymać za pośrednictwem sklepu internetowego Archipelag Piękna.





Dziękuję Firmie Archipelag Piękna za możliwość przetestowania Rafinowanego Masła Shea.

2 comments:

  1. Trzeba za to coś płacić, bo moja siostra się pyta. Ona nie ma blogspot więc pisze przez swoje konto

    ReplyDelete
  2. Masło karite inaczej zwane masło shea nie pochodzi od drzewa shea, tylko od drzewa o nazwie Masłosz

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)