Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Sunday, 19 August 2012

Akcja: Miesiąc walki z wągrami i zaskórnikami, czyli domowa kuracja

Aaaaa! Czasami chce mi się krzyczeć, kiedy robię sobie zdjęcia twarzy, a tu takie okropne czarne kropy na moim nosie. Znasz to uczucie? Zmotywowałam się i postanowiłam coś z tym zrobić, na początku domowym sposobem, który nie szarpie portfela.


Co to są wągry i zaskórniki ?
Są to czopy ropno-łojowe, które powstają w strefie T, czyli na czole, nosie i brodzie, gdzie nadmiernie gromadzi się sebum. Są ciemne (pod wpływem utlenienia), dlatego tak bardzo szpecą w kontraście z jasną cerą.

Na czym polega kuracja ?
Kuracja polega na codziennej pielęgnacji cery ze szczególnym uwzględnieniem strefy T.

Jednym, w tym przypadku- najważniejszym ze sposobów walki z wągrami i zaskórnikami jest mieszanka nafty kosmetycznej z olejkiem pichtowym (inaczej: jodłowym).    
Właściwości nafty kosmetycznej i olejku pichtowego

Nafta kosmetyczna ma wartości odżywcze dzięki witaminom A i E. Jest lekko tłustawa, ale ma właściwości nawilżające. Ma dosyć neutralny zapach. Zamiast nafty można użyć też petroleum, który nie wykazuje właściwości nawilżających.
Olejek jodłowy ma właściwości antyseptyczne, przeciwgrzybiczne i przeciwbakteryjne, działa tez relaksująco. Ma typowy leśny zapach, który osobiście kojarzy mi się z mango.


Jak wykonać mieszankę ?
Mieszamy 4 części nafty kosmetycznej z 1 częścią olejku pichtowego (np. 16 kropli nafty z 4 kroplami olejku ; 4 ml nafty na 1 ml olejku). Miksturę nalewamy na wacik i przecieramy kłopotliwe miejsca strefy T raz dziennie (robimy to na oczyszczonej skórze), jednak należy uważać, by nie podrażnić skóry. 
Za pierwszym razem polecam zrobić to wyjątkowo ostrożnie, by przekonać się, czy nie dostaniecie podrażnienia. Ponieważ zapach mieszanki jest dosyć charakterystyczny, najlepiej cały zabieg przeprowadzać wieczorem. Przetarte miejsca mogą lekko piec, ja np. miałam dziwne wrażenie, że paruję ;).  Wacik za każdym razem może być trochę brudny. Nie jestem pewna, czy miksturę można przechowywać długo razem, dlatego robię to za każdym razem na bieżąco wylewając odpowiednią ilość od razu na wacik.
 
Jak długo należy korzystać z kuracji i jakie są efekty ?
Ponieważ dopiero zaczynam, nie wiem, jak szybko mieszanka zadziała. Alina pisze, że widoczne efekty są już po miesiącu. Po tym czasie skóra w strefie T będzie gładka, pozbawiona wągrów i zaskórników. Już po pierwszym przetarciu, czuć, że skóra jest wyraźnie gładsza.

Co oprócz tego ?
- peelingi strefy T (raz/ dwa razy w tygodniu)
- parówka np. ziołowa z garści rumianku (maksymalnie raz w tygodniu)

O efektach będę Was informować na bieżąco. Oczywiście, każda z Was może taką miksturę wykonać w domu i przyłączyć się do akcji. Oprócz mnie, kurację będzie stosować mój chłopak, który ma podobny problem do mojego. Mam nadzieję, że Alina ma rację i, że na efekty warto będzie czekać ;)) Buziaki ;*

17 comments:

  1. Sam opis "czopy ropno-łojowe" budzi we mnie dreszcze :) Też czasem denerwują mnie te wągry.
    Jestem ciekawa, jakie efekty przyniesie Twoja kuracja:)

    ReplyDelete
  2. Jesteś pewna, że to są dobre proporcje?
    Czytałam kiedyś o tym sporo i wszędzie pisali, że ma to być 1 część olejku i 4 części nafty.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki, faktycznie się pomyliłam. Już poprawione. Pozdrawiam ;)

      Delete
  3. u mnie nie przyniosło żadnych efektów.

    ReplyDelete
  4. Na razie się nie zrażam niepowodzeniem tej metody u innych osób :) Czekam na własne efekty...

    ReplyDelete
  5. Mi też by się taka kuracja przydała... :)

    ReplyDelete
  6. jesteś wielka kobito ! ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. @Mat, mam nadzieję, że to komplement ;) Pozdrawiam

      Delete
  7. W życiu bym się nie skusiła, by nałożyć naftę na twarz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę, że ma to związek z pierwszym skojarzeniem związanym ze słowem nafta :) Ale tę możesz z powodzeniem nakładać na twarz:P

      Delete
  8. Sama zastanawiam się czy nie wypróbować tej metody. Jakieś pierwsze efekty widoczne?:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Największy efekt był po pierwszych użyciach mieszanki, nos był zdecydowanie gładszy i tak jest do dziś. Nie zauważyłam natomiast, żeby wągry uległy zniwelowaniu a może po prostu nie przyglądam się im dostatecznie ;) Niebawem opublikuję post po miesiącu kuracji, więc zapraszam :)

      Delete
    2. Dziękuję za odpowiedź:) W takim razie czekam na kolejny raport, a w międzyczasie może sama też się skuszę :)

      Delete
  9. Również przeczytałam o olejku pichtowym na blogu Aliny :) Stosuję tonik pichtowy z petroleum D5 zamiast nafty i dobrze się sprawdza. Jednak przy następnej okazji wypróbuję mieszankę z naftą. Swój przechowuję około miesiąca, bo właśnie na tyle wystarcza mi 50 ml mieszanki ( petroleum i olejek w stosunku 4:1).
    Dodaję do obserwowanych :) Liczę na to samo :)

    ReplyDelete
  10. Nafta na twarz o_O na prawdę szeroko otwieram oczy ze zdumienia i z tęgo jaka jesteś odważna. Ja również toczę wojnę z zaskórnikami i póki co świetnie się sprawdza OCM, zwłaszcza w połączeniu z odpowiednią parówką ziołową -> zapraszam do mnie http://dzoanaratujewlosy.blogspot.com/search/label/OCM

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chętnie przeczytam :)
      Teraz już nie kontynuuję tej akcji, natomiast widzę, jak wtedy wiele dobrego kuracja zrobiła z moimi zaskórnikami. Nos był gładki i pozbawiony ciemnych kropek (przynajmniej o 70%). Teraz ponownie mam ten sam problem i zbieram się ponownie do mojej kuracji :)

      Delete
  11. Ja WULKANY wysuszam spirytusem salicylowym, później krem z glinką na zmianę z siarką.
    O nafcie na twarz nie słyszałam - trzeba będzie wypróbować:"))

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)