Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Saturday, 23 June 2012

13 dni testowania kosmetyków Eveline


O Wielkim Teście Wyszczuplania z kosmetykami Eveline pisałam <tutaj> . Wtedy dzieliłam się z Wami swoimi pierwszymi spostrzeżeniami. Dziś- 13 dzień testowania. Z ręką na sercu przyznaję, że od początku testowania wklepuję serum dwa razy dziennie (zgodnie z zaleceniami producenta), natomiast peeling wykonuję średnio co 3-4 dni.

Pewnie jak każda z Was- uwielbiam kosmetyki, dlatego z wielkim poświęceniem zaangażowałam się w akcję Wielkiego Testu Wyszczuplania. Nie należę do osób ani otyłych, ani borykających się z cellulitem, aczkolwiek na nogach mam dwa takie problematyczne miejsca, gdzie serum i peeling Eveline Cosmetics okazały się zbawienne. 

Mimo tego, że mam dopiero 18 lat, to o rozstępach mogłabym mówić, jak niejedna dojrzała kobieta, dlatego kosmetyki z Eveline przeznaczyłam na dbanie o skórę w okolicach ud i pośladków. Muszę przyznać, że mimo tego, iż przeznaczone są do walki z cellulitem, to widzę, że skóra w tych problematycznych miejscach znacznie się wygładziła. Jak się domyślam, przyczyniły się do tego również częstsze masaże rękawicą Loofah (o której pisałam kilka postów temu). Nie mogę oczywiście powiedzieć, że rozstępy całkowicie zniknęły, bo to nie byłoby możliwe. Mogę za to powiedzieć, że nogi wydają się nieco smuklejsze. Oczywiście podtrzymuję, że oba produkty pięknie pachną. Podoba mi się ich konsystencja serum, która szybko się wchłania, dzięki czemu można szybko się ubrać, a produkty ciągle "pracują" w naszej skórze nie wchłaniając się w bawełniane ubrania. Przekonałam się o tym, jakie to świetne uczucie czuć chłód na swoich nogach po posmarowaniu ich kojącym serum. Natomiast po użyciu peelingu, skóra natychmiast staje się gładka. Nie mogę także zapomnieć o niskiej cenie tych kosmetyków przy dużej pojemności. W zaokrągleniu koszt jednego z tych kosmetyków przy pojemności 250 ml to niecałe 14zł.

Niebawem opiszę Wam, jak zapobiegać powstawaniu cellulitu oraz jak przygotować skórę do skutecznej walki z nim na podstawie szkolenia, które niedawno przeszłam.
Zachęcam do obserwowania bloga :)) Buziaki

3 comments:

  1. Uwielbiam Eveline i muszę się w końcu zabrać za siebie, dobrze wiedzieć, że ta seria działa :)

    ReplyDelete
  2. Owszem, różnice są faktycznie przeze mnie zauważalne. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęć "przed", by dowiedzieć się, czy chociaż aparat dostrzega różnicę :)

    ReplyDelete
  3. tak, tak u mnie też, ale niedługo o tym napiszę :))))

    ReplyDelete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)