Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Friday, 25 May 2012

Recenzja: Essence- Special Effect (Circus Confetti)

-

Ostatnio chwaliłam się swoim nowym nabytkiem uwiecznionym na zdjęciu powyżej, jak i w poście poniżej. To lakier, topper Essence Special Effect. Pokrótce opisałam go już wcześniej. Dziś- po kilku dniach "noszenia" go na paznokciach- czas na krótką recenzję.

Cena: ok. 9 zł
Pojemność: 8 ml
Wytrzymałość: ---
Cechy: tzw. circus confetti
Pędzelek i aplikacja: Podoba mi się kształt pędzelka, który zdecydowanie ułatwia aplikację
Konsystencja i krycie: jak kto lubi; Na zdjęciu powyżej mam dwie warstwy. Częstotliwość "pojawiania się" confetti jest nienaganna, aczkolwiek wolałabym większy efekt błyszczenia dzięki większej ilości drobinek
Wysychanie: zaskoczenie! Szybko schnie, co pozwala na szybką, kolejną aplikację
Trwałość: po kilku dobach odpryskuje, ale nie mogłam narzekać
Największa zaleta: oczywiście confetti
Wady: ALBO NIE POTRAFIĘ UŻYWAĆ ZMYWACZA, ALBO TEN LAKIER NIE JEST NA NIEGO NIEPODATNY. JESZCZE NIGDY TAK NIE UMĘCZYŁAM SIĘ ZMYWANIEM PAZNOKCI!
Komu polecam: Tylko wytrwałym!

Pięknie prezentuje się na paznokciach i w buteleczce... ach te refleksy pod wpływem załamania się światła, te drobinki ujawniające się w każdej sekundzie...
Tyle zalet, czas na wady.
Fakt, odpryskuje- jak każdy lakier pod wpływem codziennych czynności- normalka. Niestety, zmywanie go to istna męczarnia. Ostatecznie pomogło moczenie w wodzie. Dzięki temu lakier odszedł jak plaster ;) Ale nie wyobrażam sobie kolejnego zmywania dwudziestu paznokci (zapomniałam wspomnieć, że miałam go zarówno na dłoniach jak i na stopach- masakra). Łatwiej odpryskiwał na co dzień, niż odchodził przez zmywacz. Być może, jeśli znajdę idealny sposób na zmywania paznokci, to faktycznie się przemogę i pomaluję paznokcie jeszcze raz, ale na dzień dzisiejszy czuję jakąś niechęć.

Nie wiem jak Wy, ale ja słyszałam na temat lakierów Essence same pochwały. To tez mnie skłoniło do wypróbowania tej marki. W swojej "kolekcji" mam jeszcze jeden podobnego typu lakier (zakupiony dzisiaj, nie wiedząc jeszcze jak się zachowuje ten pod wpływem zmywacza). Myślę, że niedługo pojawi się kolejna recenzja.

P.S. Efekt białych końcówek na paznokciach uzyskałam dzięki kredce do paznokci Rimmel, której poświęciłam już kiedyś posta.

Słonecznego weekendu.

3 comments:

  1. też mam ten topper ale zdecydowanie wolę go na jakiejś kolorowej bazie, prezentuje się o niebo lepiej :)

    ReplyDelete
  2. a ja znalazłam na niego sposób i zmywanie już nie stanowi żadnego problemu ;)) tutaj więcej na ten temat http://blackroxane.blogspot.com/2012/05/sposob-na-ciemny-lub-czerwony-lakier.html

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wczoraj próbowałam tym sposobem zmywać paznokcie, ale chyba mi nie wyszło :P Być może nie trzymałam paznokci w folii "robokopa" tych trzech minut, bo jestem strasznie niecierpliwa. Następnym razem spróbuję jeszcze raz :)

      Delete

Spodobał Ci się post? Skomentuj...

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)